tematyka religijna

Remigiusz Mróz

“Czarna Madonna” Remigiusza Mroza – bliżej do strachu czy refleksji?

Remigiusz Mróz to pisarz, który zaskakuje nie tylko polski rynek swoimi niecodziennymi pomysłami na wciągające historie kryminalne. Będąc absolwentem prawa Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, może pochwalić się wiedzą z zakresu tej dziedziny, co widać choćby w thrillerze prawniczym. Jego twórczość zaowocowała pod postacią takich ciągów historii jak:

  • seria z komisarzem Frostem,
  • seria z Joanną Chyłką,
  • trylogia Parabellum,
  • cykl W kręgach władzy,
  • seria z Damianem Wernerem,
  • seria z Sewerynem Zaorskim,
  • seria z Gerardem Edlingiem,
  • Trylogia z Wysp Owczych.

Na półce jego dokonań obok kryminału i thrilleru jest także powieść historyczna, powieść science fiction, a nawet horror. Ten ostatni wywołał sporo poruszenie wśród czytelników, a mowa o książce pt. “Czarna Madonna”.

Zaginiony w chmurach

Akcja rozpoczyna się od zaginięcia samolotu irlandzkich linii lotniczych, który miał wylądować w Tel Awiwie. Na pokładzie znajdowała się narzeczona głównego bohatera – Filipa „Berga” Szumskiego. Jest on byłym księdzem, który przeprowadza czytelnika przez kolejne strony książki, wzbogacając fabułę o wiele informacji stricte religijnych. Na początku nie wierzy w odnalezienie boeinga, jednak ten okazuje się pojawiać w kolejnych miejscach na świecie. Filip zauważa, że trasa jego przelotu układa się w… heksagram. Całość komplikuje stan mężczyzny, który nękany jest siłami szatańskimi. Nie brakuje także szczegółowych opisów egzorcyzmów. Koniec historii przedstawia nam rozwiązanie sprawy zaginionego samolotu oraz tajemniczego bohatera. Jednak czy Remigiusz Mróz tłumaczy wszystkie niejasności?

Czerwień horroru

Nietuzinkowo prezentuje się również sama okładka. W przepełniony czerwienią wizerunek tytułowej “Czarnej Madonny” wkomponowane jest nazwisko autora. Litera „ó” stanowi aureolę i ciekawą formę zwrócenia uwagi. Jest kwintesencją tajemnicy i mroku, które wypełniają kartki horroru Mroza. Symbolika religijna jest nieodzowną częścią fabuły przepełnionej odniesieniami do doktryny Kościoła Katolickiego, dlatego zawarcie jej na okładce było trafnym zabiegiem.

Kontrowersyjne posunięcie

Poruszenie tematyki religijnej było jednak ryzykownym krokiem ze strony Remigiusza Mroza. Jest to obszar wywołujące skrajne emocje i budzący kontrowersje, zwłaszcza gdy wykorzystuje się jego subiektywną interpretację do budowania nowego, własnego opowiadania. Choć słuszność czerpania z tego zagadnienia można pozostawić każdemu czytelnikowi do własnej oceny, to należy pochwalić wysiłki autora w przygotowanie się do wypowiadania się w tym wątku. Mróz sam zaznacza, że dokonał szerokiego researchu, by w sposób wiarygodny i profesjonalny przedstawić ową historię. Dodatkowym zarzutem w stronę autora jest zbyt wygórowane określanie tej opowieści horrorem. Jednak tę kwestię należy także pozostawić do samodzielnego osądzenia.

Czy to już koniec?

Dużym atutem „Czarnej Madonny” jest zaprezentowanie omawianych problemów i incydentów tak, by czytelnik, sam zechciał sprawdzić czy mają one styczność z prawdą. Nietuzinkowy pomysł na konstrukcję książki oraz ukazanie starcia sił boskich z diabelskimi wraz z możliwym nadejściem apokalipsy niewątpliwie skłaniają do refleksji. Samo zakończenie motywuje do głębszej analizy, a w głowie rodzi myśl: „Czy to już koniec?”.

Zdjęcie utworzone przez cookie_studio - pl.freepik.com